Uświadomiłam sobie, że taka taktyka - "z głupia frant" - może być w niektórych sytuacjach bardzo przydatna. Na przykład szukałam kontaktu do jednej z firm w bardzo konkretnej sprawie. Jedyny widoczny kontakt na stronie tej firmy był dla mediów i co więcej było tam napisane dużymi literami, że jest to kontakt TYLKO dla mediów. W innych sprawach należy się kontaktować z kimś innym i nawet był podany mail.
W konkretnych sprawach lubię rozmawiać z konkretnymi osobami, więc uznałam, że zaryzykuję i zadzwonię do pani X. Nie odebrała telefonu, więc już zabierałam się do napisania maila na ogólny adres, kiedy pani X oddzwoniła.
Nie udawałam dziennikarki, tylko otwarcie powiedziałam, o co mi chodzi. Fakt, że byłam przekonana, że sprawa z którą dzwonię jest ciekawa także dla tej firmy i ma wydźwięk medialny, więc mówiłam pewnie i zdecydowanie, a jednocześnie z uśmiechem na twarzy.
Powiedziałam wprost po co dzwonię i czego chcę od nich i dzięki mojej intencji i życzliwości otworzyłam możliwość załatwienia tej sprawy pomyślnie.
A wszystko dzięki temu, że nie trzymałam się sztywno narzuconej przez tę firmę reguły, że się odważyłam i że niczego nie ukrywałam, a także dlatego, że moja intencja była z gatunku tych pełnych życzliwości.
Przyznaję, że na początku pomyślałam sobie, że zadzwonię i przejdę od razu do "ataku", jednak kiedy zaczęłam rozmowę po prostu byłam sobą i uważam, że to mi pomogło.
Autentyczność jest bardzo cennym zasobem każdego z nas, łatwo ją rozpoznajemy u innych i to sprawia, że nasz poziom zaufania do autentycznej osoby rośnie.
Zatem życzę Ci być autentyczną osobą!
blog o sprawach codziennych, dużych i małych, inspiracjach, wyzwaniach, obawach, radościach i zachwytach
środa, 12 grudnia 2018
środa, 5 grudnia 2018
Hulaj dusza
Napisałam ten tytuł i zaczęłam się uśmiechać, bo dla mnie "hulaj dusza" oznacza beztroskę, radość, wolność i pomysłowość. I kiedy to wszystko się połączy, to efekt bywa nie tylko wspaniały, a wręcz prześwietny!
Do takich refleksji nakłoniły mnie wypowiedzi uczestników mojego ostatniego szkolenia.
Mianowicie kiedy dałam im do realizacji kilka zadań, w których nie mogli nic pisać, tylko przedstawić procesy i pomysły w sposób przestrzenny i graficzny, to w podsumowaniu mówili, że na początku było trudno, bo myśli szły utartymi szlakami, ale z powodu ograniczenia prezentacji zaczęli kombinować, jak to zrobić i kiedy pojawił się pierwszy pomysł, to kolejne już wyskakiwały jak króliki z kapelusza.
To sprawiło im dużą frajdę i w sumie zadanie okazało się ciekawym wyzwaniem i sami byli zaskoczeni, ile fajnych pomysłów się pojawiło, ile talentów wyszło na jaw i jak dobrze im się pracowało, kiedy wszyscy mieli wspólny cel i mogli bez obawy krytyki wyrażać siebie.
Do takich refleksji nakłoniły mnie wypowiedzi uczestników mojego ostatniego szkolenia.
Mianowicie kiedy dałam im do realizacji kilka zadań, w których nie mogli nic pisać, tylko przedstawić procesy i pomysły w sposób przestrzenny i graficzny, to w podsumowaniu mówili, że na początku było trudno, bo myśli szły utartymi szlakami, ale z powodu ograniczenia prezentacji zaczęli kombinować, jak to zrobić i kiedy pojawił się pierwszy pomysł, to kolejne już wyskakiwały jak króliki z kapelusza.
To sprawiło im dużą frajdę i w sumie zadanie okazało się ciekawym wyzwaniem i sami byli zaskoczeni, ile fajnych pomysłów się pojawiło, ile talentów wyszło na jaw i jak dobrze im się pracowało, kiedy wszyscy mieli wspólny cel i mogli bez obawy krytyki wyrażać siebie.
Na zdjęciu powyżej jest choinka zrobiona z tego, co było pod ręką. Odwrócone szklanki podświetlone latarkami z telefonów to choinkowe lampki, a kolorowe napoje to bombki. Byłam szczerze dumna z tego, co zrobili i jak wspólnie pracowali, a do tego cały czas na mojej twarzy był uśmiech, bo nie tylko widziałam, ale też czułam, że dzieje się wokół mnie coś dobrego i bardzo kreatywnego.
I w ramach wisienki na torcie - dostałam od nich podziękowania, co bardzo miło połaskotało moją duszę i rozum :)
środa, 21 listopada 2018
Fakty
Fakt nr 1 - miałam długa przerwę w pisaniu tutaj, ale pisałam gdzie indziej :)
Fakt nr 2 - fakty są bardzo pomocne w ustalaniu, co jest rzeczywistością, a co tylko moją lub Twoją opinią.
Fakt nr 3 - Nasze osobiste opinie to najczęściej nasze przekonania oparte na emocjach. Jakie na przykład? Na przykład: "zawsze mówię głupoty" albo "choćbym nie wiem co robił/robiła, to i tak mi się uda" i tak dalej.
Fakt nr 4 - Mamy w naszych głowach bardzo dużo przekonań, którymi kierujemy się w życiu. Jedne nam pomagają - np. "nie moge wszystkiego przewidzieć, ale wiem/czuję, że dam radę". Inne nam przeszkadzają - to takie przekonania jak w fakcie nr 3.
Fakt nr 5 - Jak się nauczymy oddzielać fakty od przekonań, to będzie nam łatwiej generalnie, a szczególnie w radzeniu sobie ze zmianami.
Fakt nr 2 - fakty są bardzo pomocne w ustalaniu, co jest rzeczywistością, a co tylko moją lub Twoją opinią.
Fakt nr 3 - Nasze osobiste opinie to najczęściej nasze przekonania oparte na emocjach. Jakie na przykład? Na przykład: "zawsze mówię głupoty" albo "choćbym nie wiem co robił/robiła, to i tak mi się uda" i tak dalej.
Fakt nr 4 - Mamy w naszych głowach bardzo dużo przekonań, którymi kierujemy się w życiu. Jedne nam pomagają - np. "nie moge wszystkiego przewidzieć, ale wiem/czuję, że dam radę". Inne nam przeszkadzają - to takie przekonania jak w fakcie nr 3.
Fakt nr 5 - Jak się nauczymy oddzielać fakty od przekonań, to będzie nam łatwiej generalnie, a szczególnie w radzeniu sobie ze zmianami.
wtorek, 25 lipca 2017
Rave na wystawie
Warszawski bulwar nad Wisłą robi się coraz bardziej wielkomiejski i oferuje coraz więcej atrakcji.
Bardzo mi się podoba idea umieszczenia blisko Centrum Kopernik pawilonu Muzeum Sztuki Współczesnej. Szkoda, że w okolicy nie ma już różowych jelonków ustawionych przez fundację Bęc Zmiana.
zdjęcie: https://kovalesku.wordpress.com/2013/01/05/bec-zmiana/
Wracając do pawilonu muzeum - człowiek idzie sobie bulwarem i może tak po prostu zajrzeć na aktualną wystawę. A teraz przez lato, do 28 sierpnia w pawilonie zagościł rave i techno.
Normalnie łza mi się w oku zakręciła, kiedy oglądając wystawę przypomniało mi się, jak to na początku przeniknięcia techno do Polski jeździłam ze znajomymi na imprezy do Łodzi, które miały w sobie trochę tajemnicy i trochę rewolucji. Odbywały się w starych fabrykach albo pałacykach, w bardzo surowych warunkach, z ogłuszającą muzyką techno, która wprawiała wszystkich w wielką chęć podrygiwania w jej rytm.
Wystawa oddaje te klimaty, a szczególnie dwa zamknięte pomieszczenia wypełnione światłem i transową muzyką.
Wystawę gorąco polecam :)
O wystawie więcej na stronie muzeum
wtorek, 18 lipca 2017
Furtka
Jak mam okazję i trochę wolnego czasu, to w drodze na różne spotkania eksploruję nowe ścieżki. Wysiadam wcześniej z autobusu, ustalam kierunek docelowy i idę tam między blokami, przez parki, małymi uliczkami, których nie znam i na których wcześniej nie byłam. Często przeszkodą są dla mnie ogrodzone bloki, które nie tylko odgradzają mieszkańców od reszty miasta, ale też niweczą możliwość przejścia i wtedy zawracam szukając nowej drogi. To taka moja mała miejska przygoda z nieznanym.
Dzisiaj na mojej drodze do celu pojawiły się ogródki działkowe. Furtka była otwarta, a z moich doświadczeń wynika, że takie ogródki mają kilka furtek i w ciągu dnia można przez nie się przespacerować, więc śmiało weszłam do zielonej oazy w środku miasta. Wokół było zielono, kwieciście i prawie bezludnie. Dla kilku osób pracujących w swoich ogródkach to ja stanowiłam atrakcję. Po drodze natrafiłam na plan ogródków, sprawdziłam, w którym miejscu jest furtka, którą mogę wyjść i w pełnym słońcu, szłam spacerowym krokiem trochę po wąskim chodniku, a trochę po trawiastej murawie.
Weszłam we właściwą alejkę i kiedy moim oczom ukazała się furtka, zauważyłam, że wygląda na zamkniętą, uznałam jednak, że na pewno jest otwarta i śmiało szłam w jej kierunku. Kiedy zostało mi jakieś 10 metrów do furtki, z drugiej strony nadjechał rowerzysta, zsiadł z roweru i otworzył kluczem furtkę, więc podbiegłam do niego, mówiąc: myślałam, że w dzień furtka jest otwarta.
Pan odparł, że zawsze jest zamknięta na klucz, więc ucieszyłam się, że wchodził do ogródków niemal w tym samym momencie, co ja chciałam wyjść. Dodam jeszcze, że był czwartą osobą, którą spotkałam na ścieżce w ciągu dwudziestu minut.
Wyszłam z ogródków ciesząc się jak dziecko i pomyślałam, że jak się idzie do celu bez wahania, to po drodze spotykamy właściwe osoby, które gotowe są nam pomóc :)
Dzisiaj na mojej drodze do celu pojawiły się ogródki działkowe. Furtka była otwarta, a z moich doświadczeń wynika, że takie ogródki mają kilka furtek i w ciągu dnia można przez nie się przespacerować, więc śmiało weszłam do zielonej oazy w środku miasta. Wokół było zielono, kwieciście i prawie bezludnie. Dla kilku osób pracujących w swoich ogródkach to ja stanowiłam atrakcję. Po drodze natrafiłam na plan ogródków, sprawdziłam, w którym miejscu jest furtka, którą mogę wyjść i w pełnym słońcu, szłam spacerowym krokiem trochę po wąskim chodniku, a trochę po trawiastej murawie.
Weszłam we właściwą alejkę i kiedy moim oczom ukazała się furtka, zauważyłam, że wygląda na zamkniętą, uznałam jednak, że na pewno jest otwarta i śmiało szłam w jej kierunku. Kiedy zostało mi jakieś 10 metrów do furtki, z drugiej strony nadjechał rowerzysta, zsiadł z roweru i otworzył kluczem furtkę, więc podbiegłam do niego, mówiąc: myślałam, że w dzień furtka jest otwarta.
Pan odparł, że zawsze jest zamknięta na klucz, więc ucieszyłam się, że wchodził do ogródków niemal w tym samym momencie, co ja chciałam wyjść. Dodam jeszcze, że był czwartą osobą, którą spotkałam na ścieżce w ciągu dwudziestu minut.
Wyszłam z ogródków ciesząc się jak dziecko i pomyślałam, że jak się idzie do celu bez wahania, to po drodze spotykamy właściwe osoby, które gotowe są nam pomóc :)
wtorek, 11 lipca 2017
Weszłam kupić ciepły płaszcz, a wyszłam z wiosennymi butami
Też tak macie? Jest ułożony plan dnia, lista zakupów, a na koniec dnia okazuje się, że praktycznie wszystko poszło inaczej. I co wtedy myślicie o sobie?
Ja szukam dobrych stron takiej sytuacji i upewniam się, że to co było absolutnie najważniejsze na ten dzień, zrobiłam albo popchnęłam do przodu. Lubię takie zaplanowane i wymykające się planom chwile i dni, ponieważ często jest to reagowanie na to, co się aktualnie dzieje, reagowanie na okazje i poszukiwanie możliwości. Bo przecież wszystko niesie ze sobą możliwości, tylko pytanie, czy udaje nam się je dostrzec :)
Ja szukam dobrych stron takiej sytuacji i upewniam się, że to co było absolutnie najważniejsze na ten dzień, zrobiłam albo popchnęłam do przodu. Lubię takie zaplanowane i wymykające się planom chwile i dni, ponieważ często jest to reagowanie na to, co się aktualnie dzieje, reagowanie na okazje i poszukiwanie możliwości. Bo przecież wszystko niesie ze sobą możliwości, tylko pytanie, czy udaje nam się je dostrzec :)
poniedziałek, 13 lutego 2017
Być dumnym?
Dobrze jest czuć dumę?
Czasami tak, czasami nie.
Warto, a nawet gorąco polecam odczuwanie dumy ze swoich dokonań, z przełamywania barier, z osiągniętych sukcesów, ze wszystkiego, co daje ci poczucie lepszego siebie i poczucie większej pewności siebie. Ale jest jeden warunek - czuj dumę, jeśli na skutek twoich działań nikt nie ucierpiał. Czuj dumę z siebie, ale nie kosztem innych.
Z czego ja ostatnio czułam dumę?
1. że podjęłam się fizycznego wyzwania i przez 28 dni wykonuję i będę wykonywać ćwiczenia wzmacniające i kształtujące moje ciało. Dwa ćwiczenia są dla mnie szczególnie trudne - deska i pompki. Nie wychodzą mi jeszcze dokładnie tak, jak opracowany jest trening, ale robię je, nie poddaję się i już widzę postępy. Jestem z siebie dumna!
2. że zdecydowałam się na systemowe podejście do zrzucenia kilku zbędnych kilogramów, opracowałam własną dietę, która jest oparta na różnorodności i umiarze, że zapisuję codziennie, co jem i co tydzień podczas ważenia widzę efekty mojego podejścia. Jestem z siebie dumna!
3. że współorganizuję duże projekty, kampanie i wydarzenia i efekt jest bardzo dobry. Wkładam w to dużo pracy i czasu i na koniec jestem dumna z efektów. I z siebie!
4. że wymyśliłam razem z koleżanką cykl warsztatów dla rodziców, poprowadziłyśmy je i otrzymałyśmy bardzo pozytywne komentarze, a nawet pytania, czy będziemy dalej prowadzić takie warsztaty, bo nasi uczestnicy chcą więcej. Jestem z siebie dumna!
5. że wyciągnęłam zaległe prasowanie i rzeczy do prasowania robi się coraz mniej. Jestem z siebie dumna!
Jak widzisz, ja jestem dumna z rzeczy małych i dużych i wszystkie moje osiągnięcia uważam za równie ważne.
A z czego ty jesteś dumna/dumny?
Czasami tak, czasami nie.
Warto, a nawet gorąco polecam odczuwanie dumy ze swoich dokonań, z przełamywania barier, z osiągniętych sukcesów, ze wszystkiego, co daje ci poczucie lepszego siebie i poczucie większej pewności siebie. Ale jest jeden warunek - czuj dumę, jeśli na skutek twoich działań nikt nie ucierpiał. Czuj dumę z siebie, ale nie kosztem innych.
Z czego ja ostatnio czułam dumę?
1. że podjęłam się fizycznego wyzwania i przez 28 dni wykonuję i będę wykonywać ćwiczenia wzmacniające i kształtujące moje ciało. Dwa ćwiczenia są dla mnie szczególnie trudne - deska i pompki. Nie wychodzą mi jeszcze dokładnie tak, jak opracowany jest trening, ale robię je, nie poddaję się i już widzę postępy. Jestem z siebie dumna!
2. że zdecydowałam się na systemowe podejście do zrzucenia kilku zbędnych kilogramów, opracowałam własną dietę, która jest oparta na różnorodności i umiarze, że zapisuję codziennie, co jem i co tydzień podczas ważenia widzę efekty mojego podejścia. Jestem z siebie dumna!
3. że współorganizuję duże projekty, kampanie i wydarzenia i efekt jest bardzo dobry. Wkładam w to dużo pracy i czasu i na koniec jestem dumna z efektów. I z siebie!
4. że wymyśliłam razem z koleżanką cykl warsztatów dla rodziców, poprowadziłyśmy je i otrzymałyśmy bardzo pozytywne komentarze, a nawet pytania, czy będziemy dalej prowadzić takie warsztaty, bo nasi uczestnicy chcą więcej. Jestem z siebie dumna!
5. że wyciągnęłam zaległe prasowanie i rzeczy do prasowania robi się coraz mniej. Jestem z siebie dumna!
Jak widzisz, ja jestem dumna z rzeczy małych i dużych i wszystkie moje osiągnięcia uważam za równie ważne.
A z czego ty jesteś dumna/dumny?
Subskrybuj:
Posty (Atom)















